To wręcz niewiarygodne! Wystartowały przebiśniegi tak jakby to była wiosna, a nie koniec jesieni!

 

 fot. sabina zając

 

Liście mają już długie na kilkanaście centymetrów i jeżeli pogoda się utrzyma to zakwitną. Czegoś takiego nie pamiętam jak długo żyję i zajmuję się ogrodem.

Te pierwsze przebiśniegi wystartowały w doskonale osłoniętym miejscu, w cieniu wielkiej daglezji. Mają tu komfortowe warunki, ciepło i sporo rozproszonego światła.

Ale nie one jedyne zachowują się wiosennie. Liliowce mają nowe liście i porosły na 20-30 centymetrów. Grube pąki kwiatowe są też na dereniu jadalnym. Na świerku acrocona pojawiły się zawiązki szyszek.

Te i inne przejawy wiosny są bardzo niebezpieczne dla odporności ogrodu gdy nadejdą mrozy, bo nadejść przecież muszą i oby jak najszybciej. Nie muszą być silne. Tak koło zera wystarczy.