To wręcz niewiarygodne, ale magnolia gwiaździsta weszła w fazę białego pąka. Jeżeli wysokie temperatury się utrzymają to na Nowy Rok drzewko nam zakwitnie. Powinniśmy się cieszyć, a martwimy się bo jak potem przyjdą mrozy... strach pomyśleć... Jedyny sposób powstrzymania tego procesu to związać drzewko (n szczęście ma dopiero dwa metry) i nałożyć wielki jutowy worek, tak by pąki nie dostawały światła. Ale obawiam się,m że na to by zahamować wegetację może być już za późno.

 

 

Ale to nie jedyny problem, bo w fazie różowego pąka jest też kalina różowa (Viburnum bodnantense Dawn). Fakt, że w cieplejszym klimacie kwitnie ona już zimą, ale w Polsce, na naturalnym stanowisku to się nie zdarza. W sprzyjających warunkach zakwitała w lutym - raz się tak zdarzyło.

 

 

 

Na zdjęciu  kalina różowa już gdy pojawiły się kwiaty (zdjęcie archiwalne), bo złośliwość przedmiotów martwych spowodowała, że bateria w aparacie padła, tak że musicie w różowy pąk uwierzyć na słowo.

 

A na koniec coś co najmniej dziwi, czyli ciemiernik brzydko się nazywający, ale bardzo ładny: cuchnący. To, że teraz zaczyna się brać za kwitnienie to nic zaskakującego.

 

 

 

fot. marta zając sabina zając