fot. sabina zając

Zawitała nad staw pierwsza w tym roku ważka, płaskobrzucha, jedna z tych większych i na tyle pewnych siebie, że nie ucieka przed aparatem. To samczyk o niebieskim ubarwieniu. Dzięki niemu i jemu podobnym nie mamy nad stawem problemów z komarami. Nieraz widzimy jak te płaskobrzuchy pilnują swojego terytorium i naparzają się z innymi samcami. Ale szczęśliwie przez lato ważek jest tak dużo, że nie tylko komary ale i muchy najprzeróżniejsze nad wodą nam nie przeszkadzają, co nie znaczy niestety, że w reszcie ogrodu nie grasują.

Ważki mają u nas w stawie dobrze, bo woda nie jest krystalicznie czysta. Ich larwy mają więc gdzie się rozwijać, a to jeszcze groźniejsze drapieżniki niż postać dorosła.

Fascynujące było gdy na parzydle nad stawem udało nam się zaobserwować przeobrażenie larwy w postać dojrzałą.

 

 fot. sabina zając