Koło parku bp. Klepacza, w Łodzi,który ostatnimi tygodniami odwiedzało tysiące osób by podziwiać łany kwitnących cebulic, siłami natury powstały w słupkach miniaturowe ogródki. Niedoceniane, niezauważalne, a przecież piękne.

 

 

 Te miniaturowe ogródki zauważy i doceni ten kto ma czas stanąć, popatrzeć i zauważyć nieoczywiste piękno. Ja je zobaczyłem w pierwszy dzień urlopu, chociaż przechodziłem koło słupków dziesiątki razy.

 

 

 Tu ktoś - jak widać - nawet słupki zauważył, ale dość obcesowo je potraktował. Dla roślinek walczących o przetrwanie, taki niedopałek to katastrofa spowodowana przez kogoś kto zachował się jak słoń w składzie porcelany.

 

 

fot. krzysztof zając