Rośliny w swoim ogrodzie zwykle znamy. Gorzej na spacerze, gdy spacerujemy łąką lub idziemy przez las i naszą uwagę przyciągają nieznane rośliny. Testowaliśmy darmową aplikację do rozpoznawania roślin. Można ją zainstalować w telefonie komórkowym. Po niedzielnym spacerze sprawdziliśmy, że trafnie rozpoznała 80 procent roślin, które wzbudziły nasze zainteresowanie.

Kolejny test przeprowadziliśmy wykorzystując zdjęcia z grupy Poszukiwacze roślin", gdzie często pojawiają się pytania: jaka to roślina.

Oto trzy przykłady:

 

 

Cóż to za roślina? Nam się wydawało, że dziewanna. Sfotografowaliśmy  zdjęcie telefonem z użyciem aplikacji i dostaliśmy odpowiedź, że jest to dziewanna drobnokwiatowa. Informacja pod zdjęciem: Trafność o,5240 sugeruje, że program nie jest pewien oceny. Ale klikając w roślinę, można przeczytać dokładny jej opis i rozstrzygnąć, czy aplikacja dobrze rozpoznała roślinę.

 

Kolejny przykład?  Koleżanka z grupy pyta: czy to jest tojeść pospolita? Zdjęcia ostre, jest kwiat i liście, aplikacja szybo sprawdza...

 

 

Aplikacja potwierdza i ponieważ zdjęcie było bardzo czytelne, jest prawie pewne, że to faktycznie ta roślina określając trafność na 0,9530 czyli na ponad 95 %.

 

Ostatni przykład . Poszukiwacz roślin pyta, czy to jest arcydzięgiel? Jeżeli dobrze przypuszcza, ma ziółko do domowej apteczki.

 

Aplikacja jednak podaje, z 57 procentowym prawdopodobieństwem, że jest to barszcz Mantegazziego. To nie jest żaden rozstrzygający wynik, ale obszerny opis, gdy kliknie się w obrazek, pozwala dodatkowo zweryfikować informację. A Eugene Gawenda, facebookowy ekspert w grupie Poszukiwacze roślin potwierdza, że jest to barszcz. Ale, że ekspert nie zawsze jest pod ręką, aplikacja się przydała.

 

Aplikacja jest daleka od ideału. Czasem myli się idiotycznie, szczególnie gdy wykonamy fotografię nieostrą lub telefon... obróci nam zdjęcie.  Po to, by była użyteczna i wiarygodna, trzeba nieco poćwiczyć. Nie zastąpi też myślenia.

Jej wielką zaletą jest pomoc w rozpoznawaniu dziko rosnących roślin. Pozwala na natychmiastowe fotografowanie i szukanie odpowiedzi, jaka to roślina lub rozpoznawanie z wcześniej sfotografowanych zdjęć.

Można też sięgnąć do katalogu i szukać roślin według nazwy i o każdej z nich trochę poczytać, można też szukać cechami... co jednak jest mocno kłopotliwe.

Oczywiście, aplikacja nie zastąpi autorytetów... jeżeli im wierzymy, ani dobrych katalogów. Ale naszym zdaniem może sporo nauczyć, także jak fotografować i jak patrzeć na rośliny .

Dla zainteresowanych, podajemy, że aplikacja zawiera 2300 roślin, działa na telefon z systemem Androida, jest dostępna darmo pod adresem:

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.roslin.atlas&hl=pl