fot. sabina zając

Ryby w stawie przetrwały zimę i mrozy. Bez pływaków, bez snopków, bez wyrąbywania przerębli... Przeręble, szczególnie w małych stawach to duże ryzyko. Wyrąbywanie otworu w lodzie powoduje taki hałas, że może ryby zabić. Wiercenie jest bardzo pracochłonne, a przerębel szybko zamarza. Można w stawić do stawu grzałkę, ale to kosztowne rozwiązanie. Zastosowana u nas pompka powietrzna o mocy zaledwie 5 W sprawiła, że przez zimę cały czas jest krąg o średnicy metra wolny od lodu. Przy okazji natleniane są ryby, zarówno karasie jak i kolorowe karpie. Tanie i skuteczne rozwiązanie.