Tak wygląda uszak bzowy

 

O tym, że mam w ogrodzie UCHO JUDASZA czyli uszaka bzowego dowiedziałem się od Poszukiwaczy Roślin - grupy na fb. Tam też wyczytałem, że jest to grzyb jadalny i to bardzo ceniony w kuchni azjatyckiej jako grzyb MUN, chociaż ten uprawiany na Dalekim Wschodzie specjalnie do celów kulinarnych to nieco inny gatunek.

 

Tyle, że u nas rośnie nie na bzie, ale na drewnianym bruku na stawem. A bruk jest zrobiony nie z bzu, ani nawet z akacji (na nich też pojawia się uszak) , lecz ze starych jabłoni i gruszy. Bzy są wprawdzie liczne na obrzeżach ogrodu, więc może grzybki przewędrowały sobie tam gdzie im klimat bardziej odpowiada?

 

A tak przy okazji, te uszaki bzowe cieszą się wielkim powodzeniem wśród zielarzy ale także zwolenników naturalnego odżywania. Chociaż daleko im do borowików, koźlaków czy kurek, to wykorzystuje się je w maściach na czyraki, a także do okładów przy zapaleniu oczu.

 

 

W kuchni i zielarstwie stosuje się ucho Judasza gdyż podnosi odporność organizmu, podobno odmładza organizm, poprawie kondycję psychiczną, wpiera w leczeniu przeziębień, wzmacnia serce i naczynia krwionośne, obniża ciśnienie, pochłania wolne rodniki . Ileż to ma zalet! A jak wyczytałem w recepturach, wystarczy 3 gramy takiego ususzonego grzybka namoczyć przez dobę, a potem dodać do potrawy i dusić.

 

I jeszcze wyjaśnienie, które nic nie wyjaśnia. Skąd tak dziwna nazwa: ucho Judasza?

 

Świeży grzybek jest miękki, gąbczasty, przypomina kształtem ucho. A na starym bzie podobno wieszał się Judasz, chociaż drzew którym przypisuje się ostatni kontakt ze zdrajcą Jezusa wymienia się znacznie więcej, a więc trudno uwierzyć, że akurat wybrał on kruchy bez...

 

I jeszcze jedno, w ogrodzie mamy też inny, uszaty gatunek: uszaka skórnikowatego – również do stosowania takiego jak poprzedni grzyb. To zagrożony wymarciem gatunek, Znajduje się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski.

 

Oto on:

 

 

 

x