fot. sabina zając

 

W celach leczniczych używamy całej części zielonej, którą zbiera się w okresie kwitnienia. Suszymy w jednej warstwie, w temperaturze pokojowej, potem mielimy i przechowujemy w szczelnie zamkniętych naczyniach.

 

Na co pomaga

 

Bodziszek poprawia trawienie, uspokaja, uszczelnia pękające naczynia krwionośne. Jest też przeciwzapalny. Powstrzymuje biegunkę. Może pomóc przy wrzodach na żołądku, ale także we wzdęciach po jedzeniu, niestrawnościach.

 

Zewnętrznie stosuje się do płukania gardła w stanach zapalnych.

 

A tak przy okazji, pospolita pelargonia także należy do rodziny bodziszkowatych, a ma właściwości pobudzające seksualnie!

 

Najprostszy przepis

 

X Łyżkę stołową zmielonego ziela zalewamy szklanką wrzątku. Odstawiamy do naciągnięcia, pijemy przed posiłkiem po pół szklanki.

 

X Szklankę zmielonego ziela zalewamy litrem wódki. Po dwóch tygodniach cedzimy. Używamy nie więcej niż po dwie łyżeczki przed posiłkiem.

 

 

fot. sabina zając

 

 

Burak leczy katar, ale nie tylko, bo sok z tego warzywa, surowy rzecz jasna, stosuje się w chorobach układu oddechowego, nieżytach gardła, przy suchym kaszlu, w gorączce, grypie. Jeżeli w soku zamoczymy tampon, a następnie umieścimy go w uchu – minie ból. A jeżeli chodzi o katar, ból zatok, to trzeba zakropić do nosa kroplę albo dwie soku. Można stosować także u dzieci.

 

Nie tylko burak, ale także chrzan pomaga na katar, szczególnie zatokowy.

 

 

Gdy tylko jabłoń przekwitnie możemy zacząć zbierać liście/fot. sabina zając

 

Liście z jabłoni mają właściwości przeciwzapalne. Pomagają na reumatyzm, wrzody żołądka, w cukrzycy. Łagodzą też objawy alergii. Można je też stosować przy biegunce. Likwidują wolne rodniki. Odtruwają organizm. Można z nich robić okłady na rany lub wrzody. Wywarem przemywać skórę ze skłonnościami do przetłuszczania lub trądziku. Jeżeli mamy przetłuszczające się włosy, ze skłonnościami do łupieżu, wywar może służyć do płukania po myciu głowy. Liście przydają się też komputerowcom, gdy mają zmęczone długą pracą oczy. Najprościej zrobić je okład z wywaru lub często nim przemywać oczy.

 

Liście karłowatej jabłoni Sargenta o owocach wielkości porzeczek także nadają się do zastosowania w medycynie naturalnej / fot. sabina zając

 

Liście jabłoni, najlepiej dzikiej czy ozdobnej, takiej która nie była opryskiwana chemicznie, możemy zbierać aż do połowy lata. Wybieramy tylko czyste, bez śladów uszkodzeń lub plam od chorób, Suszymy je w ciemnym, przewiewnym miejscu. Najwygodniej użyć suszarki.

 

Przepis 1:

 

Łyżkę stołową liści zalewamy wrzątkiem. Zostawiamy pod przykryciem aż naciągnie. Pijemy kilka razy dziennie.

 

Przepis 2

 

Łyżkę stołową zalewamy wrzątkiem. Gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu, pięć minut. Pijemy po przecedzeniu.

 

 

fot, sz

 

Zwykłe drożdże piekarnicze są tanie. Paczuszka kosztuje w granicach dwóch złotych. Za taką kwotę dziennego wydatku możemy przeprowadzić kurację pomagającą w wielu schorzeniach. Jej całkowity koszt wynosi... 30 złotych, bo w sumie nie może ona trwać dużej niż 15 dni, z przerwą 10 dniową po każdych 5 dniach stosowania.

 

Co zawierają

 

Drożdże piekarnicze czyli te które kupić możemy w każdym sklepie mają wysoką zawartość witamin z grupy B, białek, aminokwasów oraz związków mineralnych – cynku, fosforu, magnezu, selenu, chromu.

 

1. Mają w składzie witaminę B7 która przywraca włosom sprężystość, a także hamuje siwienie i wypadanie włosów (jej niedobór powoduje wysypki, stany zapalne, wypadanie włosów, podwyższony poziom cholesterolu stany zapalne jelit.)

 

 

 

2. Mają dużo kwasu pantotenowego powodującego szybsze gojenie ran, pomagającego też w regeneracji tkanek, poprawiającego kolor i stan włosów (jego niedobór wywołuje zaburzenia układu nerwowego, omdlenia, wypadanie włosów, przedwczesną siwiznę, łysienie).

 

3. Cynk w drożdżach utrzymuje prawidłowy poziom cukru we krwi, pobudza wytwarzanie i wydzielanie insuliny przez trzustkę, poprawia widzenie przy zaćmie, zwalcza trądzik, pomaga w regeneracji tkanek skóry (rozstępy) .

 

4. Zawierają selen będący zmiataczem wolnych rodników, łagodzący przebieg stwardnienia rozsianego, ponadto pobudzający system immunologiczny.

 

5. Witaminy z grupy B występujące w drożdżach łagodzą stres i pomagają przy psychicznym wyczerpaniu.

 

6. Drożdże wspomagają leczenie rwy kulszowej i zapalenie nerwów.

 

7. Zawierają witaminę B6 ułatwiające przemianę materii, (odchudzanie) zmniejszają ryzyko miażdżycy, udaru, niedokrwienia serca

 

8. Chrom w drożdżach zmniejsza apetyt ułatwiając odchudzanie. Pomaga także uwolnić się od uporczywego bólu głowy.

 



 

Proste przepisy

(wg dr Henryka Różańskiego) :

 

Napój

 

1-2 łyżki drożdży zalewamy 1 szklanką gorącego mleka, parzyć pod przykryciem 5 minut, słodzimy miodem i pijemy po dokładnym wymieszaniu. (kurację stosujemy 5 dni, potem 10 dni przerwy, znowu 5 dni... w sumie nie dłużej niż 40 dni)

 

Maseczka

 

Robimy papkę z ciepłego mleka i drożdży. Nakładamy na pół godziny. Zmywamy wodą z rumiankiem. (pomaga także na rozstępy)

 

 

(Opracowano na podstawie art. Bożeny Muszyńskiej, Mirosławy Malec, Katarzyny Sułkowskiej-Ziaja z Katedry i Zakładu Botaniki Farmaceutycznej, Uniwersytetu Jagiellońskiego opublikowanego w kwartalniku Postępy Fitoterapii 1/2013)

 



 

  

fot. marta zając

 

Pączki kasztanowca są już idealne do zrywania. Warto je zbierać, bo pomogą w odtruciu organizmu.

 Działają one także przeciwzapalnie, przeciwalergicznie, wykrztuśnie, moczopędnie, przeciwzakrzepowo, a także przeciwmiażdżycowo.

Jak podaje prof. Ożarowski, wyciągi z kasztanowca  podaje się je doustnie w obrzękach wywołanych urazami mechanicznymi i zwichnięciami bądź w stanach zapalnych skóry i tkanki podskórnej, obrzęku płuc, a nawet mózgu. Również w przypadku wysięków, krwiaków, nacieków krwawych oraz odmrozin. Dobre wyniki dają przetwory z kasztanowca stosowane doustnie w zakrzepach i zastojach żylnych, zwłaszcza w zakrzepowym zapaleniu żył, owrzodzeniach żylakowych, żylakach odbytu oraz zapaleniu ścięgna.

Henryk Różański do listy leczniczych właściwości pączków dodaje odtruwanie i regenerację organizmu, czyszczenie krwi. Preparaty z pączków hamują także rozwój miażdżycy.

Oto dwa przepisy, które cytujemy za doktorem Henrykiem Różańskim, fitoterapeutą:


Napar:

 

1 łyżkę rozdrobnionych pączków zalać szklanką wrzącej wody lub mleka. Odstawić na 15 minut, przecedzić. Osłodzić miodem. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance przez 2-3 tygodnie.


Intrakt:

 

100 g pączków zalać 300 g gorącego wina lub alkoholu 30-40%, odstawić na 7 dni, przefiltrować. Można osłodzić miodem lub sokiem owocowym. Zażywać 2 razy dziennie po 10-15 ml.

 

A więcej o zastosowaniu kasztanowca w tym miejscu: http://rozanski.li/?p=156

Można oczywiście zamiast pączków stosować gotowe tabletki np. escoven stosowany przy przewlekłej niewydolności żylnej różnego pochodzenia.zawierający   suchy wyciąg z nasion kasztanowca, który stosuje się przy przewlekłej niewydolności żylnej różnego pochodzenia,  takie jak: obrzęki, kurcze łydek, świąd oraz bóle i uczucie ciężkości w nogach, żylaki. Ale pączki są lepsze.

Czasem, zarówno po zastosowaniu pączków, jak i tabletek możemy mieć zaburzenia pokarmowe. Zazwyczaj pomaga herbatka lub nalewka miętowa.