Robimy sok tradycyjną metodą. Ma być bezpestkowy, co jest zawsze najbardziej kłopotliwe. Zamiast go przecierać przez sitko, użyliśmy starej, kupionej na bazarze niemieckiej maszynki o soków.

 

 

Maszynka, chociaż ma kilkadziesiąt lat, ciągle doskonale działa. Sitko w kształcie tulejki zatrzymuje wszystkie nasiona. Do garnka spływa gęsty, pachnący, czysty sok. Teraz robimy go z jeżyn i aronii. Wytłoczyny są tak suche, że zostają tylko ubite, twarde, balaski.

 

 

Soki zagęszczamy gotując na małym ogniu, dosładzamy z umiarem – najchętniej miodem. Wekujemy w postaci płynnej, do picia, lub robiąc wytrawną marmoladę do chleba albo mięsa.

fot. sabina zając

 

szarłat zwisły / fot. marta zając

 

 

Indianie Yagui z Sonory nazywali go We’e i oddawali mu cześć. Konkwistadorzy niszczący państwo Aztekow, dla których był kultową rośliną, niszczyli całe plantacje. Podczas podboju Meksyku, Cortez zakazał jedzenia oraz siewu szarłatu. Kazał też zniszczyć i spalić wszystkie jego zapasy wierząc, że stanowi on źródło siły Indian. Ale Europejczycy zachwycili się urodą jego szkarłatnych kwiatów.

 

 fot. marta zając

 

To zachwycenie wszystkim wystarczało prawie do końca XX wieku. Dopiero wówczas przeprowadzono badania nasion szarłatu odkrywając ich tak ciekawe właściwości, że szybko nazwano roślinę zbożem XXI wieku. W Polsce wprowadzono go do uprawy w latach 90-tych ubiegłego wieku. Największe plantacje znajdują się w południowo-wschodniej części kraju. Ich kilogram można kupić już za około 12 zł. Ale litr oleju wytworzonego z nasion kosztuje ponad 600 zł!

 

szarłat wiechowaty / fot. marta zając

 

W Polsce uprawia się szarłat wyniosły (wiechowaty), a w ogrodach najczęściej, wyjątkowo piękny, zwisły.

 

Dlaczego jest tak ceniony? Oto lista zalet:

 

  • ma więcej białka niż jakiekolwiek inne zboża

  • ma dużo błonnika - trzykrotnie więcej niż w ziarnie pszenicy czy żyta

  • jest bardziej kaloryczny niż kukurydza

  • ma więcej żelaza niż w pozostałych zbożach czy w mięsie

  • ma więcej magnezu niż szpinak

  • obniża poziom cholesterolu nawet o 30 %

  • zapobiega chorobom układu krążenia

  • zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, które zmniejszają ryzyko chorób serca i rozwój miażdżycy

  • nie zawiera glutenu, zalecany dla chorych na celiakię

  • posiada liczne aminokwasy przeciwdziałające chorobom nowotworowym

  • ma bardzo dużo skwalenu – lipidu opóźniającego procesy starzenia ( dziesięciokrotnie więcej niż oliwki).

 

A oto tabela porównująca skład szarłatu z innymi podobnymi produktami.

 

 

 

Składniki odżywcze

Białko

Lipidy

Węglowodany %

Błonnik %

Żelazo [mg/100 g]

Energia [kcal/100 g]

szarłat

18

7,2

65

5,6

15

414

Pszenica

14,2

1,8

78,9

2,6

4

334

Kukurydza

12

5,2

78,4

2,7

2,7

365

Ryż

6,4

0,7

91

0,3

4,4

360

Owies

16,8

7,3

70,1

3,2

5

389

 

 

Na podstawie: Nowiny Lekarskie 2011, 80, 3, 192–198, ANNA KAŹMIERCZAK, IZABELA BOLESŁAWSKA, JULIUSZ PRZYSŁAWSKI: SZARŁAT – JEGO WYKORZYSTANIE W PROFILAKTYCE I LECZENIU WYBRANYCH CHORÓB CYWILIZACYJNYCH

 

 

WARUNKI UPRAWY:

 

Szarłat najlepiej rośnie na ziemiach suchych, nagrzanych ale zasobnych w azot, o pH obojętnym lub zasadowym. A chociaż to roślina jednoroczna, siana dopiero w połowie maja, to szybko rośnie i pięknie kwitnie. Szczególnie atrakcyjna wygląda odmiana zwisła. Ale i ta najczęściej uprawiana – wiechowata - jest bardzo atrakcyjna, szczególnie gdy rośnie w dużej grupie tworząc wyrazistą, szkarłatną plamę.

 

 

 

Użyłem starego babcinego sposobu, łatwego, szybkiego i mało kłopotliwego.

 

Najpierw chciałem wszystko zrobić sam. Ale  jak zobaczyłem receptury na domowe mydło to mi się odechciało. Ale za radą mądrzejszych wykorzystałem gotowe mydło naturalne: Biały Jeleń.

Starłem je na tarce i włożyłem do garnka, a ten wstawiłem do większego, wypełnionego wodą. Gotowałem tak długo aż mydło zmiękło. Dodałem pod koniec łyżkę wody, a gdy zrobiło się plastyczne, co nie znaczy że płynne, dodałem dwie łyżki stołowe wcześniej namoczonych płatków owsianych i trzy rozdrobnione listki świeżej szałwii. Dobrze wszystko wymieszałem i włożyłem do foremek mocno ugniatając. Powierzchnię wygładziłem spodem łyżki maczanej w zimnej wodzie i wstawiłem do lodówki, by się wystudziło.

 

Tak powstały moje dwa pierwsze ziołowe mydełka.

 

A teraz wyjaśnienie, dlaczego owies i dlaczego szałwia.

 

Owies nawilża skórę, odżywia, delikatnie natłuszcza, a przy okazji dobrze oczyszcza z brudu, bo ma pH nieco kwaśniejsze od naszej skóry i „przyciąga” bród nie drażniąc jednocześnie skóry. Łagodzi też wszystkie podrażnienia.

A szałwia? Nie tylko ładnie pachnie, ale dezynfekuje, oczyszcza pory, zmniejsza potliwość. Użyta do twarzy, usuwa trądzik.

 

 

 

 

Owiec był tym dla polskiego chłopa czym dla południowoamerykańskiego modna obecnie szałwia argentyńska. Najwięcej prozdrowotnych składników znajduje się w plewach, otrębach oraz zielonej trawie owsianej. Dla zwolenników naturalnego żywienia i ekologii to bardzo cenne zboże i tanie, bo produkowane w kraju.

 

Napary z nasion owsa używano od wieków dla wzmocnienia organizmu, na przeczyszczenie, dla obniżenia gorączki. Ponad sto lat temu uważano, że napary z owsa pomagają uwolnić się od uzależnienia od narkotyków lub nikotyny. Dziś stracił na znaczeniu, używamy go mało i rzadko, dziesięciokrotnie mniej niż np. Brytyjczycy. Aż dziwne, skoro wiemy że dla koni to idealna pasza, która nie tuczy, a sił dodaje.

 

Owies wiąże nadmiar kwasu solnego w żołądku i wodę, zwiększa wydzielania soków trawiennych, jest tzw, wypełniaczem powodującym uczucie sytości bez przejedzenia, podrażnia ścianki jelit zapobiegając zaparciom, polipom i żylakom. Ale to nie wszystkie jego zalety. Wchłania trucizny znajdujące się w jedzeniu, które zostają usuwane z organizmu. Obniż poziom cholesterolu. Odkryto także, że zmniejsza przyswajanie glukozy, a nawet hamuje rozwój nowotworów!

 

Spośród wszystkich zbóż białka znajdujące się w owsie są najwyższej jakości. Ma też najwięcej nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jest jednym z najlepszych naturalnych przeciwutleniaczy! To dlatego nie tylko zapobiega nowotworom, ale także poprawia funkcjonowanie układu krwionośnego. Pomaga także w stanach zapalnych.

Ale owies ma też inne, bardzo cenne zastosowania. Kąpiel w płatkach owsianych usuwa bród, a jednocześnie nie podrażnia skóry. Nadaje się nawet dla dzieci. Owies stosowany zewnętrznie – sproszkowany, w postaci maseczek i okładów, pomaga przy oparzeniach słonecznych, usuwa trądzik, nawilża skórę, przyśpiesza gojenie się ran, Owiec używa się także do szamponów, gdyż wzmacnia włosy i zapobiega ich przesuszeniu.

 

Najciekawsze, że potwierdziły się ustalenia sprzed ponad stu lat dotyczące skutecznego działania owsa w przypadku odzwyczajanie się od palenia – najlepsze są prażone ziarna dodawane do skrętów – i uzależnienia od narkotyków – tu najlepsza jest trawa owsiana.

 

 

Za cudze przepłacacie, a polskie zboża o wyjątkowych właściwościach macie za płotem. Najlepszy jest owies... / fot, sz

 

cykoria podróżnik / fot. sz

 

Przemiła roślinka suchych pól i kamienistych łąk ma rewelacyjne zastosowania. Szczególnie ceniona przez panie. Napar z jej delikatnych kwiatków nawilża i odżywia skórę – idealny gdy jest sucha.

 

Można nim przemywać twarz, ale także robić okłady pod oczy. Uwalnia je od obrzęków, zmęczenia, a także poprawia krążenie krwi w oczach. Doskonała jest też dla dzieci – do picia - gdy mają kaszel, grypę lub anginę. Najlepiej pić ją z miodem.

 

Silniejsze właściwości lecznicze ma ziele. Najsilniej działa korzeń. Zarówno ziele jak i rozdrobniony korzeń można kupić w aptece. Ale teraz jest okazja by części zielone zebrać na łące, a jesienią wykopać korzenie.

 

Systematycznie pita poprawia przemianę materii, chroni i pomaga regenerować wątrobę. Zapobiega dokuczliwym zaparciom. Odwary z ziela lub korzenia można stosować do okładów na twarz i oczy - działają silniej niż kwiat.

 

To co ważne, cykoria jest całkowicie bezpieczna, dlatego mogą jej używać zarówno kobiety w ciąży jak i dzieci.