fot. marta zając

 

Po koniecznym cięciu wierzb, warto wykorzystać pozostałe grube konary i gałęzie czyli żywokoły. Można z nich zrobić piękną, zieloną altankę.

 

 fot. sz

 

Przebiśniegi kwitną w trudnym dla roślin okresie. Nie tylko są narażone na mocno zmienne temperatury od dodatnich, nawet kilkunastostopniowych, do co najmniej kilkustopniowego mrozu. Do tego mało jest jeszcze owadów potrzebnych do zapylenia kwiatu. Jak przebiśnieg sobie z tym radzi?

fot. marta zając

 

Można oszukać zimę i sprawić, że już w styczniu zaczną kwitnąć kasztany. Może nie te w parku, ale w domu jest to możliwe. Wystarczy ściąć gałązkę z dobrze rozwiniętym pąkiem i wstawić do wody. Najlepiej by stała w dobrze nasłonecznionym miejscu. Ot i cała praca. Tak samo możemy też ofiarować sobie odrobinę wiosny wstawiając do wazonu gałązki forsycji, jabłoni - najlepiej ozdobnej o czerwonych kwiatach - czy wiśni.

Ta róża trafiła do mojej mamy wiele miesięcy temu. Wstawiła ją do butelki po wodzie mineralnej i .... zapomniała o jej istnieniu. Ale róża nie dała o sobie zapomnieć. Chociaż wcześniej mocno rozpieszczana życiem w szklarni, potem odcięta od korzeni, następnie mocno schłodzona by  przetrwała drogę do kwiaciarni, ani myślała umierać. Kwiat zasechł wprawdzie ale nie opadł, liście są ciągle zielone i żywe, a do tego z łodygi róża wypuściła liczne korzenie. Taka to bestia żądna życia. Poczekamy do wiosny i w nagrodę za upór trafi do ogrodu. To jej się należy.

 

 fot. marta zając

 

Ekolodzy są przeciwni kwiatom ciętym, a już szczególnie tym które uprawia się w  skomputeryzowanych, zautomatyzowanych szklarniach, bez kontaktu z naturą. Trudno się z nimi nie zgodzić. Ta róża z parapetu u mamy stała się dla nas symbolem potężnych sił natury.

 

 

 

Gołębie do Łodzi sprowadzono z Krakowa i Warszawy, bo w latach 50. włodarze miasta pozazdrościli tym miastom splendoru jaki daje starówka z licznymi ptakami. Nikt nie przewidział, że populacja około dwustu ptaków wypuszczona w okolicach fabryki Poznańskiego i Starego Rynku tak szybko się rozmnoży. Ale jak widać z mapki gołębie preferują centrum, a także zachodnią część miasta oraz Rudę. Nic im tak nie służy jak otwarte śmietniki. Dlatego Widzew Wschód, Olechów czy Radogoszcz są on nich praktycznie wolne. Myślę, że można by zatem potraktować jako wskaźnik najbardziej brudnych miejsc Łodzi. Trochę to smutne, ale jakże malownicze.

 

 

Mapka ze strony internetowej Sekcji Ornitologicznej Studenckiego Koła Naukowego Biologów Uniwersytetu Łódzkiego i pochodzi z Atlasu Ptaków Łodzi opracowanego na UŁ.

 

http://www.ptaki.org.pl/ptaki/Atlas_Ptak%C3%B3w_L%C4%99gowych_%C5%81odzi_-_Mapy