Pierwsza ropucha pojawiła się w stawie chyba kilka lat temu. Teraz żab i ropuch w oczku o powierzchni około 20 metrów kwadratowych mam dziesiątki. A dzięki nim od wiosny do późnej jesieni, gdy siedzimy nad wodą, nie wiemy co to komary. To żabki wyżerają wszystkie jajeczka tych brzęczących krwiopijców. A gdy rozłażą się po ogrodzie to i ślimakami nie pogardzą, a także innym, niemiłym robactwem. Dlatego polecam filmik.