Zakwitną szybciej niż myślimy, chyba że prognozy są błędne /fot. marta zając

 

 

Wiosna tak przyśpiesza, że taki kwitnący, wiśniowy sad będziemy mogli prawdopodobnie już niedługo podziwiać. U nas w ogrodzie mocno nabrzmiewają pąki wiśni japońskiej, ale też mają ciepło bo drzewo rośnie przy domu i ma południowo - wschodnie słońce. Ale i w ogrodzie widać duże przyśpieszenie.

 

Z wiśniami - i nie tylko z nimi - które zbyt szybko zaczną kwitnąć może być pewien kłopot. Nabrzmiałe pąki wytrzymują temperaturę do - 4 st. C, kwiaty - 2 do - 3 st. C., zawiązki owoców -1 st. C. A przecież to dopiero marzec i wszystko w pogodzie może się zdarzyć.

 

Profesor Szczepan Pieniążek podaje, że najlepszym zabezpieczeniem przed chwilowym, niewielkim przymrozkiem jest czarny ugór pod drzewami pozwalający na podwyższenie temperatury nawet o 5 st. C. Ale takie rozwiązanie ma sens jedynie w uprawie sadowniczej. W ogrodzie ozdobnym takie rozwiązanie jest niemożliwe. Można jednak dopilnować, by trawa była jak najniższa (skosić teraz to co wyrosło od jesieni) co także podnosi temperaturę nad gruntem o kilka stopni. Innym rozwiązaniem jest przygotowanie stosów wilgotnego drewna zebranego po zimowych porządkach, tak by w czasie nagłego ochłodzenia odymiać ogród. Aby nie niszczyć trawnika, zamiast stosów bezpośrednio na ziemi, można przygotować pojemniki, stare wiadra, beczki itp. w których rozpalimy mocno dymiące ogniska.