Dopiero w latach trzydziestych dwudziestego wieku Europa doceniła rozliczne zalety aronii. By być rzetelnym, należałoby powiedzieć, ze nie Europa, ale klepiąca biedę sowiecka Rosja, która na dużą skalę zaczęła uprawiać ten krzew na dalekiej Syberii.

W ogrodzie biodynamicznym aronię zbieramy zgodnie z kalendarzem księżycowym, w dni owocowe.

 

Aronia późną jesienią sama zasycha na krzewie/fot. mata zając

 

Do części europejskiej ZSRR i to od razu pod sam Sankt Petersburg (dawniej Leningrad) aronia trafiła dopiero w 1947 roku. Ale pierwszymi, którzy docenili szczególne właściwości tego krzewu byli... amerykańscy Indianie! Nieco żartobliwie można powiedzieć, że droga to była dość oczywista: od czerwonoskórych do czerwonych – jak nazywano komunistów. Jedni i drudzy słusznie traktowali aronię jako eliksir młodości.

Od 30 lat jest uprawiana w Polsce, a ostatnio staje się bardzo modna w Japonii, gdzie sprowadza się ją ze względu na wyjątkowe właściwości lecznicze.

Oto zalety aronii, której właśnie zaczynają się zbiory:

jest źródłem antocyjanów zapobiegających tworzeniu się wolnych rodników

posiada dużo błonnika i pektyn oczyszczających układ pokarmowy z toksycznych substancji

opóźnia starzenie się tkanek

poprawia przemianę materii

reguluje poziom tłuszczu

łagodzi objawy choroby trzustki i wątroby

ma właściwości antynowotworowe

osłabia negatywne skutki kuracji antynowotworowych, także radioterapii

oczyszcza z metali ciężkich

uodparnia skórę na działanie promieni ultrafioletowych (słońce)

wzmacnia naczynia krwionośne

opóźnia miażdżycę

chroni przed chorobami serca

ogranicza tworzenie się złego cholesterolu

reguluje ciśnienie krwi przede wszystkim obniżając je.

 

 Aronię teraz zebraną trzeba przemrozić/fot. mz

 

Aronię można wykorzystywać tak ja wszystkie inne owoce jagodowe. My polecamy ich suszenie, po to by od późnej jesieni do wiosny codziennie zjadać małą garstkę tych jagód. Można je też zalewać wrzątkiem i wypijać herbatkę.

Suszymy ją po wcześniejszym jej przemrożeniu np. w zamrażarce co powoduje utratę goryczy. Temperatura w suszarce lub piekarniku powinna wynosić na początku 40 st. C, pod koniec – 60 st. C.