Jakby ktoś nie wierzył, miskant olbrzymi jest tak wielki, że ja przy nim wydaję się karłem, a mierzę 186 cm. Piękny cały sezon, teraz wyjątkowy, bo zakwitł. A nie zdarza mu się to zbyt często.

 

 

 Miskanty do kwitnięcia potrzebują bardzo wczesnej wiosny i długiej, ciepłej jesieni. Ten rok im służył i nagrodziły to jak umiały.

 

 

Cały czas sądziliśmy, że to jest rozplenica japońska, która nie chciała nam kwitnąć. A teraz gdy chyba pierwszy raz, po 10 latach, trawa zakwitła, okazuje się, sądząc po kształcie kwiatów... że to miskant chiński Gracillimus

 

 

i do tego okazuje się, że mamy dwie odmiany... kwitnącą na czerwono

 

 

... i w kolorze piaskowym

 

 fot. sabina zając